O nas

Hej, to my! Siostry Cooka. Zajrzyj do nas po więcej 🙂

Wyszukiwarka

Ostatnie komentarze

27 czerwca 2025 | Podróże | 0 komentarzy

white yacht on pier near town during daytime

Co warto zobaczyć w Rimini – włoskie plaże i historia

Słońce, plaża, cappuccino o poranku i ślady starożytnego Rzymu tuż obok kabrioletu zaparkowanego na bocznej uliczce. Brzmi jak chaos? A jednak Rimini to włoska układanka, która ma w sobie wszystko: styl, atmosferę i historię sięgającą ponad 2000 lat. Jeśli szukasz miejsca, gdzie wypoczywasz na rajskiej plaży, a popołudnia spędzasz wśród zabytków i lokalnych trattorii – to jesteś w idealnym miejscu. Pozwól, że zabiorę Cię na mały spacer po tym z pozoru tylko „plażowym” miasteczku.

Rimini – dużo więcej niż plaże!

Zdziwisz się, jak wiele osób przyjeżdża do Rimini tylko po to, żeby się poopalać i popluskać w morzu. Jasne, wybrzeże tu jest naprawdę piękne – szerokie, piaszczyste plaże i ciepła, płytka woda to raj nie tylko dla rodzin z dziećmi. Ale jeśli zatrzymujesz się w Rimini tylko na ręczniku z drinkiem, to tak, jakbyś odwiedziła Rzym i nie zajrzała do Koloseum.

Bo Rimini to miasto o bogatej historii, z czasów rzymskich, renesansu i lat 60., kiedy było włoskim centrum życia towarzyskiego. Federico Fellini, słynny reżyser, urodził się właśnie tutaj, i jego duch naprawdę unosi się w powietrzu! Wiesz, to to szczególne uczucie, kiedy suniesz przez stare uliczki i nagle masz wrażenie, że znalazłaś się na planie filmu.

Spacer po starym mieście – nie tylko dla fanek historii

Łuk Augusta – rzymski selfie spot

Nie oszukujmy się – zaczynamy od klasyki. Łuk Augusta, zbudowany w 27 roku p.n.e., to najstarszy rzymski łuk triumfalny, który nadal stoi w dobrym stanie. I jest wow, serio. Znajduje się przy Via Flaminia, dawnej drodze łączącej Rzym z Adriatykiem. Jeśli lubisz historie, będziesz zachwycona. A jeśli nie – to i tak zrobisz tu świetne zdjęcie. Czasem wystarczy się cofnąć o dwa tysiące lat, żeby zapomnieć o dzisiejszym dniu.

Ponte di Tiberio – most, który przeszedł wszystko

Z Łuku Augusta możesz dojść spokojnym tempem do Mostu Tyberiusza. No i to nie byle most – ten kamienny gigant został zbudowany ponad 2000 lat temu i… nadal działa. Tak, możesz po nim chodzić, robić zdjęcia, patrzeć na leniwie płynącą rzekę Marecchia. Legendy mówią, że diabeł chciał go zniszczyć, ale mu się nie udało – dlatego Włosi nazywają go Mostem Szatana. Spokojnie, nic się nie zawali.

Tempio Malatestiano – tylko z zewnątrz spokojny

To nie jest typowa włoska katedra. Bardziej przypomina pałac z filmu historycznego, a w środku… czekają niespodzianki. Być może znasz nazwisko Malatesta – to była ważna rodzina rządząca Rimini w czasach renesansu. Świątynia miała być ich dumą i chwałą, trochę megalomanii, ale w artystycznym stylu. Sklepienia zaprojektowane przez samego Leona Battistę Albertiego, freski autorstwa Piera della Francesca. Sztuka do bólu romantyczna i dramatyczna jednocześnie.

Plaże Rimini – nie jedna, a kilkadziesiąt

Powiedzmy sobie szczerze: głównym magnesem Rimini latem jest morze. I to bardzo dobry magnes. Plaż jest tyle, że czasami trudno zdecydować, gdzie się położyć z ręcznikiem. Każda „bagni” (czyli odcinek plaży z leżakami i infrastrukturą) ma swoje numery – od 1 do ponad 150!

Bagno 26 – lifestyle beach vibe

Jeśli szukasz muzyki, modnych leżaków i ludzi ubranych jak z katalogu Zara, to dobrze trafiłaś. Bagno 26 to miejsce do widzenia i bycia widzianą. Wieczorami często organizują beach party z DJ-em, a za dnia… Prosecco i pizza tu smakują co najmniej trzy razy lepiej.

Bagno Tiki 26 – dla rodzin i fanek luzu

I nie, nie pomyliłam numeru – Tiki 26 to coś pomiędzy plażą a kolorowym placem zabaw. Idealna, jeśli podróżujesz z dziećmi albo po prostu chcesz leżeć z książką bez muzyki EDM w tle. Na miejscu są leżaki, parasole, bar, a nawet siatkówka plażowa. Sielsko, wakacyjnie, bez zadęcia.

Wolna plaża? Da się!

Tak, są też bezpłatne plaże. I choć są rzadsze niż te zorganizowane, to znajdziesz je np. na wysokości Piazzale Boscovich – tam, gdzie przystań. Miej na uwadze: zero leżaków, zero barów – czyli totalna wolność. Dla minimalistów i dla tych, którzy woleliby zainwestować w lody za 3 euro niż w parasol za 15.

A co wieczorem? Rimini po zmroku nie śpi

Aperitivo z widokiem

Wyobraź sobie: słońce chowa się za linią morza, Ty siedzisz z kieliszkiem spritza, na talerzyku oliwki, ser, szynka. Klasyczny aperitivo! W Rimini warto zajrzeć do barów przy Viale Vespucci lub na Piazza Cavour – centrum to mieszanka lokali hipsterskich i klasycznych trattorii. Polecam Bar Lento – kameralnie, butikowo i z muzyką, która nie męczy, tylko otula.

Piazza Tre Martiri – romantyczny wieczór z historią

To plac, który był rzymskim forum. Teraz? Wieczorami pełno ludzi, lampiony, jazz w tle, kelnerzy z białymi fartuchami i błyszczącymi oczami. Jeśli szukasz klimatu z odrobiną Wenecji, ale bez tłumów – to będzie Twoja ulubiona miejscówka.

Rimini by night = impreza życia

Niektóre włoskie miasta wieczorem zasypiają. Nie Rimini. Jeśli chcesz potańczyć jak Włoszka po trzech espresso, wybierz się do Carnaby Club – trzy piętra muzyki, od disco po techno. Eklektycznie, głośno i absolutnie bez kompleksów. Albo na plażowy Makkaroni Beach – luźniej, ale tańczysz boso w piasku, do białego rana.

Perełki poza centrum – na rowerze lub skuterze

Z wypożyczeniem roweru lub skutera nie ma problemu – i warto to zrobić chociażby po to, żeby oderwać się od typowej trasy turystycznej.

Borgo San Giuliano – dzielnica jak film

To miejsce pokochają wszystkie fanki Instagramu. Kolorowe kamieniczki, murale z motywami z filmów Felliniego, kawiarnie z duszą. Kiedyś biedna rybacka dzielnica, dziś pełna klimatu i barów, w których kelnerzy znają twój ulubiony drink zanim go zamówisz.

San Marino – jedna godzina i jesteś w innym kraju

Tak, serio. San Marino to osobne państwo, ale tak blisko, że dojedziesz autobusem w 45 minut. Leży na wzgórzu, więc czekają Cię widoki zapierające dech. Trochę jak bajka: średniowieczne zamki, kręte uliczki i lokalne sklepy z winem, oliwkami i ceramiką. Warto przyjechać rano i wrócić na kolację do Rimini. Perfetto.

Italia in Miniatura – idealne na luzie

Jeśli masz ochotę na coś zabawnego i nie do końca poważnego – jedź zobaczyć Włochy w miniaturze! Ten park tematyczny to makiety najsłynniejszych zabytków całego kraju. Koloseum, Krzywa Wieża w Pizie, Bazylika św. Piotra – wszystko na powierzchni kilku boisk piłkarskich. Dla dużych dzieci i dorosłych dzieci.

I na koniec: jak to wszystko ogarnąć?

Zamieszkaj blisko plaży, ale nie w samej turystycznej kotłowni. Najlepiej w okolicach Marina Centro – stąd łatwo dojdziesz i na plażę, i na starówkę. Transport publiczny działa sprawnie, ale piesze spacery tu to czysta przyjemność.

Na śniadanie zamień klasyczne tosty na włoską focaccię z pomidorami i popij porannym espresso. Daj się wciągnąć w styl życia, który polega na nicnierobieniu, ale z wdziękiem. Rimini może i wygląda jak kolejne nadmorskie miasteczko – ale uwierz, zostanie z Tobą na długo.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magdalena Kwak

Magdalena Kwak

Jestem miłośniczką zdrowego stylu życia i gotowania, a moja kuchnia to miejsce, gdzie smak spotyka się z troską o dobre samopoczucie. Wierzę, że zdrowe jedzenie nie musi być nudne ani skomplikowane – wystarczy odrobina kreatywności i dobre składniki. Na moim blogu znajdziesz przepisy pełne smaku, porady dotyczące świadomego odżywiania oraz inspiracje do wprowadzania prostych, ale skutecznych zmian w codziennej diecie. Gotowanie to dla mnie nie tylko obowiązek, ale także przyjemność i sposób na życie, którym chcę się z Tobą dzielić!

Podobne artykuły

Co warto zobaczyć w Zamościu – renesansowe miasto idealne

Co warto zobaczyć w Zamościu – renesansowe miasto idealne

Zamość? O tak, to jedno z tych miast, które niby nie jest jeszcze mocno "w trendach", ale jak już tam trafisz, to z miejsca pytasz siebie: „Dlaczego ja tu wcześniej nie byłam?”. Potem zapamiętujesz każdą uliczkę, kolor kamieniczek i ten miejski spokój, jakiego nigdzie...

Oazy spokoju na Mazowszu: 10 wyjątkowych SPA, które musisz odwiedzić

Oazy spokoju na Mazowszu: 10 wyjątkowych SPA, które musisz odwiedzić

W szalonym pędzie codzienności, pośród niekończących się terminów i powiadomień, coraz częściej marzymy o jednym – o możliwości naciśnięcia przycisku "pauza". O znalezieniu miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a jedynym zadaniem jest głęboki, regenerujący oddech....