O nas

Hej, to my! Siostry Cooka. Zajrzyj do nas po więcej 🙂

Wyszukiwarka

Ostatnie komentarze

12 maja 2025 | Pilates | 0 komentarzy

girl in teal t-shirt lying on white and black stripe bed

Pilates Joseph – kim był twórca pilatesu i jak zmienił świat fitnessu?

W świecie fitnessu co chwilę pojawiają się nowe trendy – jedna forma ruchu wypiera drugą, ktoś wymyśla superintensywny program albo ekscytujący miks kilku dyscyplin. Ale są też metody, które pomimo upływu lat trzymają się mocno i nie tracą na wartości. Jedną z nich jest właśnie pilates. Może sama ćwiczysz pilates i zastanawiałaś się kiedyś, kim był twórca tej metody? Kim był Joseph Pilates i dlaczego jego podejście do ruchu i ciała okazało się aż tak ponadczasowe?

Kim był Joseph Pilates – trochę historii

Zanim opowiem o moich doświadczeniach z pilatesem i o tym, jak zmienił on podejście ludzi do swoich ciał, warto spojrzeć trochę wstecz. Joseph Pilates urodził się w Niemczech w 1883 roku. W dzieciństwie miał spore problemy zdrowotne – cierpiał na astmę, krzywicę i reumatyzm. Mimo wszystko, zamiast pogodzić się z ograniczoną sprawnością, postanowił działać. Szukał sposobów, by wzmocnić swoje ciało, zrównoważyć ciało i umysł. Ćwiczył – i to wiele różnych rzeczy: gimnastykę, boks, jogę, narciarstwo, zapasy. Fascynowało go, jak ludzie poruszają się, jak oddychają, jak budują siłę bez nadmiernego obciążania organizmu.

Podczas I wojny światowej Joseph został internowany w obozie na Wyspie Man (należącej do Wielkiej Brytanii). To właśnie tam zaczął rozwijać swoją autorską metodę ćwiczeń, pomagając rannym żołnierzom odzyskać sprawność. I co ważne, robił to bez ciężkiego sprzętu – konstruował własne przyrządy z łóżek szpitalnych, sprężyn i pasów. Sam mówił później, że to właśnie w tych warunkach narodziła się istota jego metody – ćwiczenia miały pracować z ciałem, a nie przeciwko niemu.

Przeprowadzka do Ameryki i boom na pilates

W 1926 roku Joseph Pilates wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i razem ze swoją partnerką Clarą otworzył studio w Nowym Jorku. Co ciekawe – studio mieściło się w tym samym budynku co wiele szkół tańca i baletu. I właśnie tancerze jako pierwsi zaczęli doceniać niezwykłą skuteczność ćwiczeń Josepha – dzięki nim wracali do formy po kontuzjach, budowali siłę i elastyczność bez przeciążania mięśni.

Z czasem metoda Pilatesa (bo sam autor nazywał ją „Contrology”) zaczęła zdobywać szerszą sławę – i to nie tylko wśród artystów czy tancerzy. Rozpowszechniła się w środowiskach fitnessowych, rehabilitacyjnych, a dziś – jak widzisz – chodzimy na pilates do klubów sportowych, studiów ruchu albo ćwiczymy nawet w domowym zaciszu.

Na czym polega metoda Pilatesa – czyli więcej niż tylko mięśnie brzucha

Czasem można usłyszeć, że pilates to „ćwiczenia na mięśnie głębokie” albo „metoda wzmacniania core’u”. Jasne – to prawda, ale to tylko fragment całości. Pilates to nie tylko ruch – to filozofia myślenia o ciele. Joseph nigdy nie oddzielał fizyczności od uważności, oddechu, precyzji.

Kiedy ćwiczysz pilates, nie robisz czegoś „na siłę”. Nie chodzi o to, żeby wykonać jak najwięcej powtórzeń, tylko jak najdokładniej. Budujesz siłę od środka – aktywizujesz mięśnie, o których wcześniej nawet nie wiedziałaś – i uczysz się, jak współpracują ze sobą różne części ciała.

Największe założenia, jakie przyświecały Josephowi Pilatesowi, to:

– kontrola ruchu,
– koncentracja,
– precyzja,
– płynność,
– centrum (czyli wspomniany core),
– oddech.

To sześć tzw. podstawowych zasad metody, które do dziś stanowią fundament każdego dobrego treningu pilatesowego.

Pilates to coś więcej niż fitness

To, co dla mnie osobiście jest najpiękniejsze w pilatesie, to że nie chodzi tu tylko o „spalanie kalorii” czy wygląd zewnętrzny, ale o głęboką relację z ciałem. Sama przyszłam na zajęcia pilatesu po kontuzji kolana, trochę z polecenia fizjoterapeutki. Na początku myślałam, że to będzie za łatwe albo nudne – przyzwyczajona byłam do dynamicznych treningów. A potem… zakochałam się.

Bo nagle zobaczyłam, jak wiele moje ciało „nadrobiło”, jak zaczęłam czuć mięśnie brzucha w codziennych czynnościach, jak zaczęłam chodzić bardziej świadomie, siedzieć bardziej prosto, oddychać głębiej. To były zmiany, które nie dają może natychmiastowego „efektu wow” w lustrze, ale które zmieniają komfort życia.

Pilates jest jak cichy przyjaciel – nie narzuca się, ale zmienia cię od środka.

Joseph Pilates – wizjoner, który wyprzedził swoje czasy

Kiedy myślę o Josephie, mam wrażenie, że był trochę takim pionierem „mindfulness” w ruchu – zanim jeszcze to pojęcie stało się modne. W jego czasach dominuje model ciężkich treningów, pompowania mięśni, siłowania się z ciałem. A on mówi: „Słuchaj swojego ciała. Poruszaj się z uważnością. Połącz ruch z oddechem.”

Co więcej – jego ćwiczenia są świetnie skalowalne. Pilates mogą ćwiczyć zarówno osoby po operacjach czy z ograniczeniami, jak i sportowcy olimpijscy. To metoda elastyczna, wspierająca, ale też naprawdę skuteczna.

Współczesny pilates – studio, mata, aplikacja

Dziś pilates ma wiele odsłon. Możesz pójść do studia, gdzie ćwiczysz na specjalnym sprzęcie – reformerze, cadillacu czy chairze. Możesz zapisać się na zajęcia na macie (tzw. mat pilates), gdzie pracuje się głównie z ciężarem własnego ciała. Możesz też ćwiczyć w domu – z YouTube’a, z aplikacji, z instruktorem online – opcji jest mnóstwo.

Najważniejsze, moim zdaniem, to znaleźć nauczyciela, który dobrze tłumaczy fundamenty. Bo choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że pilates to „lekkie machanie nogą”, to pod spodem jest ogromna praca – nauka aktywacji mięśni głębokich, „długiego kręgosłupa”, stabilizacji miednicy… Naprawdę warto na początku przejść przez kilka lekcji z profesjonalistą, żeby potem ćwiczyć już świadomie.

Dla kogo jest pilates – czyli (prawie) dla każdego

Nie musisz mieć super formy, żeby zacząć. Nie musisz być rozciągnięta, żeby położyć się na macie. Nie musisz czekać, aż schudniesz. Pilates przyjmuje cię taką, jaka jesteś – z twoim ciałem, historią, możliwościami. I powoli, spokojnie, krok po kroku – pomaga ci to ciało odkrywać na nowo.

Pilates jest świetny:

– dla osób po kontuzjach, bo wzmacnia bez obciążania stawów,
– dla kobiet w ciąży i po porodzie (są specjalne wersje prenatalne i postnatalne),
– dla osób starszych, bo poprawia równowagę i koordynację,
– dla siedzących przy biurku – na kręgosłup, ramiona, oddech,
– dla każdego, kto czuje, że chce fajnie się poruszać, bez presji.

Co zostawił po sobie Joseph Pilates?

Joseph Pilates zmarł w 1967 roku w wieku 83 lat. Ćwiczył niemal do końca życia. Nie pozostawił po sobie dzieci, ale za to – zostawił rzesze uczniów, którzy przekazywali jego metodę dalej. Dziś mamy różne „odgałęzienia” pilatesu – szkoły klasyczne, bardziej współczesne, mieszające pilates z fizjoterapią czy treningiem funkcjonalnym. Ale sedno pozostaje to samo: ruch ma być świadomy, zintegrowany z oddechem, przynoszący harmonię ciała i umysłu.

Dla mnie to nie tylko metoda, ale też sposób traktowania siebie. Bez poganiania. Bez krytykowania. Z ciekawością i szacunkiem do ciała. Może właśnie tego uczymy się, idąc za filozofią Josepha Pilatesa?

Spróbuj – bo warto

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałaś pilatesu – może czas to zmienić? Nie potrzebujesz wiele – wygodnego ubrania, maty, trochę miejsca. Najważniejsze, żebyś nie oczekiwała cudów już po pierwszej sesji – daj sobie (i swojemu ciału) czas na zaprzyjaźnienie się z ruchem. A jeśli pilates już znasz – może warto wrócić do podstaw, albo spróbować wersji bardziej klasycznej?

Dla mnie to wciąż jedna z najbardziej transformujących form ruchu – i to nie dlatego, że zmienia ciało z zewnątrz, ale dlatego, że zmienia relację z tym ciałem od wewnątrz.

A Ty?

Ćwiczysz pilates? Co Ci dał, co w nim lubisz albo z czym masz trudność? A może dopiero próbujesz się przekonać? Daj znać w komentarzu – chętnie posłucham Twojej historii!

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wiktoria

Wiktoria

Podobne artykuły

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Zastanawiasz się, co przywieźć z Estonii? Choć ten najmniejszy z krajów bałtyckich kojarzy się dziś głównie z zaawansowaną cyfryzacją i nowoczesnymi technologiami, to jego najwspanialsze skarby kryją się w głębokiej tradycji, dziewiczej naturze oraz genialnym,...