O nas

Hej, to my! Siostry Cooka. Zajrzyj do nas po więcej 🙂

Wyszukiwarka

Ostatnie komentarze

12 maja 2025 | Pilates | 0 komentarzy

woman in black jacket standing near yellow leaf tree during daytime

Pilates zagrożenia duchowe – prawda, mity i co mówi Kościół

W ostatnich latach ćwiczenia Pilates zyskały ogromną popularność – nic dziwnego, bo to świetny sposób na poprawę zdrowia, elastyczności i ogólnego samopoczucia. Coraz częściej jednak w katolickich kręgach pojawiają się pytania: czy Pilates jest bezpieczny duchowo? Czy może kryć się za nim coś więcej – jakaś ukryta filozofia, wpływy wschodnie czy zagrożenia duchowe, o których powinniśmy wiedzieć? W tym artykule podzielę się swoim doświadczeniem, wiedzą i tym, czego sama się dowiedziałam, próbując podejść do tematu spokojnie, uczciwie i z miejsca życzliwości, nie strachu.

Skąd się bierze niepokój wokół Pilates?

Zacznijmy od tego, że obawy często wynikają po prostu z niewiedzy albo z mieszania różnych rzeczy. W przypadku takich form ruchu jak joga czy Pilates, wiele osób zaczyna się zastanawiać: czy to tylko ćwiczenia, czy coś więcej? Czy uprawiając je, nie wchodzimy przypadkiem na jakieś „duchowe nieznane terytorium”?

W kontekście Pilates padają czasem argumenty, że to forma zbliżona do jogi, a przecież joga – w formie typowej dla Wschodu – ma swoje konkretne korzenie w filozofii hinduistycznej czy buddyjskiej. Niektórzy więc automatycznie zakładają, że skoro Pilates przypomina jogę ruchem czy spokojnym stylem, to może „ciągnie za sobą” podobne treści duchowe.

Ale czy naprawdę tak jest?

Czym właściwie jest Pilates?

Pilates to system ćwiczeń stworzony przez Josepha Pilatesa – Niemca, który w pierwszej połowie XX wieku opracował metodę mającą na celu wzmocnienie mięśni głębokich, poprawę postawy i ogólnej kondycji. Jego metoda powstała z połączenia elementów gimnastyki, baletu i rehabilitacji. Początkowo służyła głównie rekonwalescentom i tancerzom, którzy potrzebowali wrócić do formy, zachowując precyzyjny ruch i kontrolę nad ciałem.

Pilates nie zawiera w sobie żadnych intencji duchowych. Ćwiczenia są skupione na fizycznej pracy całego ciała, zwłaszcza na mięśniach głębokich brzucha i kręgosłupa („centrum”). Podczas zajęć dużo mówi się o oddechu, uważności, harmonii ruchu – ale to wszystko w czysto cielesno-technicznym znaczeniu. Nie medytuje się, nie pojawiają się żadne mantry ani elementy kultu religijnego.

W przeciwieństwie do jogi

Warto tu zrobić jedno ważne rozróżnienie. W jodze – tej tradycyjnej, wywodzącej się z kultury Indii – duchowość jest wpisana w sam system. To nie tylko ćwiczenia ciała, ale sposób życia, praktyka duchowa, często związana z inną niż chrześcijańska wizją człowieka i Boga.

Pilates natomiast nie był zaprojektowany jako praktyka duchowa. Dla twórcy tej metody liczyło się ciało – jego siła, koordynacja i zdrowie. I do dziś większość instruktorów uczy Pilatesa jako techniki ruchu, a nie duchowej drogi.

No dobrze – ale co mówi Kościół?

To pytanie często pojawia się wśród osób wierzących, które nie chcą „wchodzić w coś niepewnego”. I dobrze – to rozsądne podejście. Sama jestem osobą wierzącą i wiem, jak ważne jest rozeznawanie różnych życiowych wyborów, także tych związanych z ciałem.

Otóż Kościół katolicki nigdy nie wydał oficjalnego dokumentu ani stanowiska, które by mówiło, że Pilates jest praktyką niebezpieczną duchowo. Żaden papież, żadna kongregacja watykańska nie wypowiedziała się na temat Pilatesa w negatywny sposób.

Wręcz przeciwnie – Kościół, zwłaszcza w osobach takich jak Jan Paweł II czy papież Franciszek, często zachęca do dbania o ciało, szanowania go, rozwijania – jako daru od Boga. W dokumentach Kościoła pojawia się termin „jedność ducha i ciała”, a nie przeciwstawienie tych dwóch sfer. Dlatego dobrze przemyślana aktywność fizyczna, pomagająca utrzymać zdrowie, może być traktowana jako wyraz troski o siebie, a nawet forma wdzięczności za dar życia.

Obawy niektórych osób – z czego wynikają?

Rozumiem jednak osoby, które podchodzą do tematów takich jak Pilates z rezerwą czy nieufnością. Czasem gdzieś w internecie można przeczytać wypowiedzi, że „Pilates to brama do duchowości Wschodu”, albo że może „otwierać nas na złe wpływy”.

Szczerze? Myślę, że bardzo dużo zależy od kontekstu. Jeśli trafiasz na zajęcia, gdzie instruktor miesza Pilates z technikami medytacyjnymi wschodniego pochodzenia, używa niejasnych sformułowań o „energii” czy „duchowym oczyszczeniu”, to faktycznie warto się zastanowić, czy to ten kierunek, który jest zgodny z twoją wiarą.

Ale sama metoda Pilates – czysto ruchowa, taka jak została zaprojektowana – nie zawiera takich treści. To po prostu trening. Forma dbania o ciało. Jeśli idziesz na zajęcia prowadzone przez instruktora, który skupia się na technice, oddechu (w sensie wspierania mięśni), dokładności ruchu – nie ma powodu do obaw.

Moje doświadczenie – jak to wyglądało naprawdę

Zaczęłam chodzić na Pilates jakieś 5 lat temu, zupełnie z przyziemnych powodów – bolały mnie plecy, miałam siedzącą pracę i potrzebowałam czegoś łagodnego na początek. Trafiłam na świetną instruktorkę, która bardzo cierpliwie tłumaczyła każdy ruch, mówiła o świadomym oddychaniu, o pracy mięśni głębokich – słowo „duchowość” nawet nie padło. Ćwiczyłam z babciami, mamami, studentkami – zwykłe osoby, tak jak ja.

W międzyczasie faktycznie trafiłam kiedyś w internecie na wersję Pilatesa połączoną z czymś, co nazwano „mindfulnessowym coachingiem” – i muszę przyznać, że to zupełnie inna bajka. Dlatego nauczyłam się sprawdzać, gdzie idę, czytam opisy zajęć, pytam znajomych. Wyciągam wnioski, ale nie odrzucam od razu całości.

Pilates – ten klasyczny – pomógł mi odzyskać kontakt z własnym ciałem, nauczył mnie uważności nie na energię, ale na kręgosłup, na równowagę, na pracę mięśni. I to bardzo konkretna pomoc – także w tym, żeby funkcjonować lepiej na co dzień.

Jak podejść do Pilates jako osoba wierząca?

Jeśli masz dylemat, czy Pilates jest “w porządku” z punktu widzenia wiary, oto kilka praktycznych wskazówek:

1. Wybieraj świadomie

Sprawdź, kto prowadzi zajęcia, jaki mają charakter. Unikaj miejsc, gdzie Pilates łączy się ze wschodnią duchowością, medytacjami, „energetycznym oczyszczaniem” itp. Zaufane studio ruchu, rehabilitant czy doświadczona instruktorka to dobry wybór.

2. Zachowaj rozeznanie

Jeśli coś budzi twój wewnętrzny niepokój, nie bagatelizuj tego. Pytaj mądrych ludzi – spowiednika, kierownika duchowego, znajomych z podobnym podejściem do życia i wiary.

3. Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka

To, że niektóre techniki kojarzą się z duchowością Wschodu, nie znaczy, że każda forma ćwiczeń kojarząca się z jogą jest zła. Nawet rozciąganie nie jest grzechem – ważne jest intencja, kontekst i to, co ty sama w to wkładasz.

4. Pamiętaj: nasze ciała są darem

Jako chrześcijanie wierzymy, że ciało nie jest przekleństwem, tylko darem. Dbałość o nie nie jest próżnością, ale może być formą wdzięczności i odpowiedzialności. Ruch – spokojny, uważny, bezpieczny – może pomóc nie tylko w zdrowiu, ale też w duchowym uporządkowaniu. I to nie dlatego, że ma ukrytą „energię”, ale dlatego, że jesteśmy stworzeni jako jedność psychiki, ciała i duszy.

Podsumowanie – czy Pilates to zagrożenie duchowe?

Nie. Pilates sam w sobie nie jest zagrożeniem duchowym. To technika ćwiczeń fizycznych, która, jeśli jest stosowana w czystej formie, może być pomocą dla naszego ciała – i pośrednio też dla naszej równowagi psychicznej. Oczywiście – jak każda rzecz – może zostać użyta w niewłaściwy sposób, jeśli ktoś zacznie mieszać ją z obcą duchowością. Ale wtedy problem nie leży w Pilatesie, tylko w kontekście, jaki mu się nadaje.

Zachęcam cię do tego, by nie bać się każdej nowej rzeczy, ale podchodzić do niej z rozeznaniem, spokojem i zdrowym rozsądkiem. Pokój, nie lęk – to jeden z owoców Ducha Świętego.

A Ty? Masz swoje doświadczenia z Pilatesem lub pytania z tym związane? Chętnie poczytam – zostaw komentarz i podziel się swoją historią lub przemyśleniami.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wiktoria

Wiktoria

Podobne artykuły

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Zastanawiasz się, co przywieźć z Estonii? Choć ten najmniejszy z krajów bałtyckich kojarzy się dziś głównie z zaawansowaną cyfryzacją i nowoczesnymi technologiami, to jego najwspanialsze skarby kryją się w głębokiej tradycji, dziewiczej naturze oraz genialnym,...