O nas

Hej, to my! Siostry Cooka. Zajrzyj do nas po więcej 🙂

Wyszukiwarka

Ostatnie komentarze

12 maja 2025 | Pilates | 0 komentarzy

a woman is doing yoga on the beach

Szkolenia pilates – jak zostać instruktorką i ile można zarobić?

Coraz częściej słyszę pytanie: „Jak mogę zostać instruktorką pilates i czy da się z tego utrzymać?”. Jeśli też nad tym się zastanawiasz, jesteś we właściwym miejscu. Sama przeszłam tę drogę – od uczestniczki zajęć, która zakochała się w pilatesie, po certyfikowaną instruktorkę, która prowadzi własne zajęcia. W tym artykule chcę podzielić się z Tobą moimi doświadczeniami, wiedzą i kilkoma praktycznymi podpowiedziami. Przy okazji rozwieję kilka mitów i pomogę Ci lepiej zrozumieć, na czym naprawdę polega ta praca.

Dlaczego pilates przyciąga coraz więcej osób?

Na początek warto powiedzieć kilka słów o tym, dlaczego pilates staje się tak popularny – i to nie tylko wśród kobiet. Sama trafiłam na niego trochę z przypadku, po kontuzji kolana, kiedy szukałam ćwiczeń, które nie będą obciążać moich stawów. Okazało się, że pilates nie tylko mi pomógł, ale też pokazał zupełnie nowe podejście do ruchu – bardziej świadome, spokojne i skupione na ciele.

Pilates łączy w sobie siłę, elastyczność, kontrolę i oddech. To nie są ćwiczenia „na szybko”, tylko bardzo precyzyjny trening wzmacniający całe ciało. I może właśnie dlatego tak bardzo do mnie przemówił – nie chodziło o wygląd, tylko o dobre samopoczucie, równowagę i lepszy kontakt ze swoim ciałem. Coraz więcej osób szuka właśnie takiego podejścia do aktywności fizycznej, więc jeśli myślisz o szkoleniu, masz dobry timing.

Jak wygląda proces zostania instruktorką pilates?

Wiele osób sądzi, że wystarczy być rozciągniętą, mieć „ładną sylwetkę” albo kilka lat ćwiczyć – i już można uczyć innych. Niestety (albo stety) to tak nie działa. Sama byłam zaskoczona, ile wiedzy trzeba przyswoić i jak wymagający jest cały proces. Ale nie martw się – jeśli naprawdę to lubisz, uczysz się z przyjemnością.

1. Wybór odpowiedniego szkolenia

Od tego wszystko się zaczyna. W Polsce działa coraz więcej szkół oferujących kursy instruktorskie pilates – warto dobrze się rozejrzeć. Niektóre oferują szybkie, weekendowe kursy, ale jeśli zależy Ci na rzetelnej wiedzy i realnym przygotowaniu do pracy z ludźmi, poszukaj czegoś bardziej kompleksowego.

Możesz zacząć od podstawowego kursu matwork, który przygotuje Cię do prowadzenia zajęć na macie. To dobry punkt wyjścia – większość szkół i studiów zaczyna właśnie od tego. Jeśli później złapiesz bakcyla, możesz iść dalej: na kursy z użyciem sprzętu, specjalizacje (np. dla kobiet w ciąży, seniorów) czy bardziej zaawansowane szkolenia.

2. Teoria i praktyka

Szkolenie zazwyczaj obejmuje zarówno teorię (anatomia, biomechanika ruchu, podstawy fizjologii), jak i praktykę (nauka ćwiczeń, instruktaż, prowadzenie zajęć, korekta błędów). Osobiście bardzo sobie ceniłam te zajęcia z anatomii – wcześniej nie miałam pojęcia, jak bardzo można poprawić komfort i skuteczność ćwiczeń, jeśli wie się, które mięśnie naprawdę pracują.

Jeśli jesteś osobą, która kocha uczyć się o ciele – pokochasz ten proces. Jeśli z kolei przyprawia Cię to o ból głowy – nie martw się, wszystkiego można się nauczyć, a dobre szkolenie przeprowadzi Cię przez ten proces krok po kroku.

3. Praktyki i asystowanie

Coś, co naprawdę pozwala poczuć się pewniej – praktyczne godziny. W dobrych szkołach wymaga się np. 30 czy 50 godzin uczestnictwa w zajęciach jako obserwator lub asystent. Dzięki temu poznajesz różne style prowadzenia, widzisz różne typy ciał, uczysz się reagować na realne sytuacje. Sama bardzo dużo wyniosłam z takiej praktyki – to zupełnie inna bajka niż ćwiczenie samemu w domu czy z filmem online.

4. Egzamin i certyfikat

Na koniec – egzamin. Najczęściej składa się z części teoretycznej (test pisemny) i praktycznej (prowadzenie zajęć). Dla mnie największym stresem było właśnie poprowadzenie „lekcji pokazowej”, ale wyszłam z niej z ogromną satysfakcją. Po zdanym egzaminie dostajesz certyfikat – i w zasadzie możesz zacząć pracę.

Gdzie możesz pracować jako instruktorka pilates?

Po skończeniu szkolenia otwiera się przed Tobą kilka różnych ścieżek. Wszystko zależy od tego, jak chcesz pracować, z kim i w jakim tempie. Sama zaczęłam od zajęć w lokalnym studio dwa razy w tygodniu – i bardzo to sobie chwaliłam, bo miałam szansę się „rozkręcić” bez presji prowadzenia własnego biznesu od razu.

1. Studia fitness i kluby

To chyba najłatwiejsza droga na start – zapisujesz się jako instruktor w pobliskim klubie czy centrum sportowym. Nie musisz mieć swojego sprzętu, sali, nie zajmujesz się sprawami organizacyjnymi – po prostu prowadzisz zajęcia i za to dostajesz wynagrodzenie.

2. Własne zajęcia – wynajem sali

Po zdobyciu doświadczenia możesz pomyśleć o swoich grupach. Wynajmujesz salę (np. w domu kultury, prywatnym studiu, szkole tańca), robisz własny grafik i zaczynasz budowanie relacji z klientkami. Ten model daje większą niezależność i lepsze zarobki, ale wymaga też więcej energii na promocję i organizację.

3. Studio online

W czasach pandemii wiele instruktorek odkryło magię zajęć online. Sama też przez jakiś czas działałam w ten sposób – prowadzisz zajęcia przez Zooma, nagrywasz kursy na platformy online, budujesz społeczność. To dobre rozwiązanie, jeśli chcesz pracować z domu, ale wymaga też sporej samodyscypliny i wiedzy technologicznej.

4. Praca indywidualna

Sporą część rynku stanowią też treningi personalne – 1:1 z klientem. To zupełnie inny sposób pracy: bardziej kameralny, dopasowany do potrzeb konkretnej osoby. Taki model szczególnie dobrze sprawdza się przy klientach z problemami zdrowotnymi, po urazach czy w ciąży.

Ile można zarobić jako instruktorka pilates?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań – i muszę Cię od razu uprzedzić: nie ma jednej prostej odpowiedzi. Wszystko zależy od modelu pracy, lokalizacji, stopnia zaangażowania i Twojej przedsiębiorczości. Ale podam Ci kilka realnych przykładów, z mojego doświadczenia oraz znajomych z branży.

W klubie fitness

Za jedne zajęcia grupowe w klubie zarobisz od ok. 60 do 100 zł brutto. Czasem nawet więcej, jeśli prowadzisz zajęcia w popularnej sieci w dużym mieście i masz swoją stałą grupę. Ale pamiętaj, że to zazwyczaj zajęcia trwające 45–60 minut, do tego dochodzi czas dojazdu, przygotowania, kontakt z uczestnikami itd.

Własne grupy

Jeśli organizujesz swoje zajęcia, np. wynajmujesz salę i prowadzisz grupę 5–10 osób, możesz liczyć na znacznie więcej. Przykładowo: przy cenie 40 zł za wejście i 8 osobach na zajęciach, masz 320 zł za godzinę. Po odjęciu kosztów wynajmu (np. 80–100 zł), zostaje Ci 220–240 zł – czyli 3–4 razy więcej niż w klubie. Ale oczywiście Ty zajmujesz się całą organizacją.

Treningi indywidualne

Tu stawki są jeszcze wyższe – trening personalny potrafi kosztować od 100 do nawet 250 zł za godzinę, w zależności od miejsca, doświadczenia i renomy instruktorki. W Warszawie czy innych dużych miastach regularnie spotykam trenerki, które mają pełne grafiki po takich stawkach.

Zajęcia online i kursy

To już trochę inna bajka – tu możesz tworzyć nagrania i raz przygotowany materiał sprzedawać wielokrotnie. Niektóre instruktorki zarabiają całkiem nieźle na platformach typu Patronite czy własnych stronach z dostępem do materiałów. Ale wymaga to inwestycji czasu, sprzętu i umiejętności promowania się w sieci.

Podsumowując: jeśli pilates naprawdę Cię kręci, nie bój się – da się z tego żyć. Ale jak w każdej branży, początki bywają trudne i trzeba się trochę napracować, zanim osiągniesz stabilizację.

Czy warto zostać instruktorką pilates?

Jeśli moje słowa Cię trochę zainspirowały, to już mogę powiedzieć: idź za tym uczuciem. Nie mówię, że jest łatwo – ale to zaskakująco satysfakcjonująca ścieżka. Daje ogromną wolność, możliwość rozwoju, kontaktu z ludźmi i robienia czegoś naprawdę wartościowego. Dla mnie codzienne obserwowanie, jak moje podopieczne odzyskują kontakt ze swoim ciałem, poprawiają postawę, czują się lepiej – to coś, co trudno porównać z inną pracą.

Jeśli szukasz profesjonalnej drogi zawodowej, która pozwoli Ci łączyć pasję z pracą, rozwijać się i realnie pomagać innym – pilates może być dla Ciebie.

Na koniec – kilka praktycznych rad

– Sprawdź różne szkoły szkoleniowe – porównaj programy, zapytaj o opinie, porozmawiaj z kursantkami.
– Nie zniechęcaj się, jeśli anatomia wydaje się trudna – z czasem wszystko zaczyna „klikać”.
– Praktykuj jak najwięcej – ucz się poprzez działanie. Nawet nie wiesz, ile można odkryć, obserwując innych.
– Stwórz społeczność – prowadzenie zajęć to nie tylko ćwiczenia, ale relacje. Ludzie wracają tam, gdzie czują się dobrze.
– Daj sobie czas – nic na siłę. Twój styl pracy i sposób prowadzenia zajęć ukształtuje się z czasem.

A Ty? Myślisz o zostaniu instruktorką pilates? A może już nią jesteś i masz swoje doświadczenia, o których chciałabyś opowiedzieć? Daj znać w komentarzu – chętnie porozmawiam!

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wiktoria

Wiktoria

Podobne artykuły

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Co przywieźć z Estonii? Nowoczesne pamiątki i regionalne wyroby

Zastanawiasz się, co przywieźć z Estonii? Choć ten najmniejszy z krajów bałtyckich kojarzy się dziś głównie z zaawansowaną cyfryzacją i nowoczesnymi technologiami, to jego najwspanialsze skarby kryją się w głębokiej tradycji, dziewiczej naturze oraz genialnym,...